Prolog

29 listopada 1806

Noc była jasna, sylwetki rozmawiających rysowały się wyraźnie na tle księżycowej poświaty. W oddali migotały światła pałacu, wydawało się, że w szumie drzew i wiatru słychać było ciche echo tanecznej muzyki. Doskonały moment na potajemne spotkania w ogrodzie. Doskonała okazja, by wykonać zadanie. Nie widział twarzy, ale nie miał wątpliwości, kto jest kim. Księcia nie da się z nikim pomylić, więc teraz pozostaje tylko odpowiednio złożyć się do strzału, wycelować…

Jeszcze chwila, myślał, rozluźniając dłoń na kolbie pistoletu, gładząc delikatnie spust, ale nie naciskając. Musiał zaczekać na idealny strzał – nie będzie czasu na poprawki. Czuł pot spływający mu po czole. To musi się stać, powtarzał sobie, zdrajca musi ponieść karę. Opuścił rękę, rozprostował ją, jak tyle razy w ciągu ostatnich minut, po czym powolnym ruchem uniósł ją z powrotem. Odetchnął głęboko, poprawił ustawienie nóg i spojrzał wzdłuż lufy pistoletu. Tak, to był ten moment: cel znajdował się idealnie na linii strzału.

Szelest w pobliskich krzakach odwrócił na moment jego uwagę. Napięte nerwy nie wytrzymały. Palce zacisnęły się konwulsyjnie. Huk poniósł się echem po okolicy, jakby nagle rozpętała się szalona kanonada, ale jego uszu dobiegły też krzyki. Odwrócił głowę i zobaczył upadającą na ziemię postać. W tej samej chwili pod nim samym ugięły się kolana; upuścił dymiący jeszcze pistolet i osunął się w mokre błoto, czując jak wilgoć natychmiast przenika ubranie. Podniósł wzrok: księżycowa poświata wypełniała całe pole widzenia, krzyki stawały się coraz cichsze.

Nagle jakieś ręce chwyciły go za ramiona, unosząc ku górze. Twarz, która majaczyła przed nim, była… była… Chciał otworzyć usta, powiedzieć coś, ale ziemia usunęła mu się spod nóg i zapanowała ciemność.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s