Coś ty, Appiani, uczynił Agnieszce…

N i atena
Andrea Appiani, Napoleon kontemplujący popiersie Ateny, kolekcja prywatna

Jest sobie taki obraz (Appiani w swoim dorobku portretowym miał lepsze), który nie przestaje spędzać mi snu z powiek. A ponieważ chwilowo piszę artykuł o Napoleonie i Aleksandrze Wielkim (właściwie to obie piszemy o tym drugim, na dodatek do tej samej książki, ale to osobna sprawa), to już w ogóle stał się jednym z moich najczarniejszych koszmarów. W tych nielicznych publikacjach, które ten obraz w ogóle wspominają, tytułuje się go „Napoleon kontemplujący popiersie Ateny”.

Wszystko byłoby w tym w porządku – zaduma przed posągiem Ateny czy Minerwy (w XIX w. pewnie raczej nazywali ją z rzymska, a tytuł odautorski nie jest znany) jest jak najbardziej na miejscu, to przecież bogini wojny i mądrości, a więc cech, które jeszcze na początku XIX w. jak najbardziej pasują do wizerunku władcy. W tle realistycznie – Apollo Belwederski był w Paryżu, jako jeden z łupów wojennych, a raczej kawałek kontrybucji wojennej (papież nie chciał płacić w pieniądzach, zgodził się na płacenie w dziełach sztuki – ale to osobny temat).

Minerwa czy też Atena też wygląda bardzo realistycznie, choć (na razie) muszę zgodzić się z właściwie jedynym niezbyt dużym tekścikiem, jaki na ten temat ktokolwiek napisał (informacja w katalogu wystawy o Dominique Vivant Denonie w 2000 r.; poza tym jest tylko wzmianeczka w katalogu aukcyjnym z 2002), że nie przypomina niczego konkretnego. To oczywiście wciąż staram sie zweryfikować, ale rzeczywiście nie jest to żadna ze słynnych Aten/Minerw z Luwru ani z Wersalu, ale Appiani siedział głównie w Italii, a zatem herma może być spokojne namalowana z dość dowolnego modelu znajdującego się w zbiorach włoskich (co w praktyce może oznaczać niemożność jego odnalezienia, ale nie traćmy nadziei).

Azara Herm
Herma Azara, fragmentaryczna kopia rzymska rzeźby przypisywanej Lizypowi, Luwr

Autor katalogowego wpisu przemyka swobodnie i bezrefleksyjnie nad rzucającą się w oczy nieścisłością – inskrycpcją niezbyt dokładnie kopiującą podpis na słynnym (jako że jedynym podpisanym) popiersiu Aleksandra Wielkiego, znanym jako Herma Azara. [Tu pozwolę sobie na wszelki wypadek na małą dygresję: to nie jest, jak niekiedy w polskich tekstach można znaleźć, dopełniacz kogo czego Azara; José Nicolás Azara, który podarował tę rzeźbę Napoleonowi albo jako dowódcy armii Italii w 1796 r., albo już jako Pierwszemu Konsulowi w 1803 – w tym roku herma trafiła do zbiorów Luwru, był hiszpańskim ambasadorem najpierw w Państwie Papieskim, a następnie we Francji. W zasadzie poprawna gramatycznie polska nazwa brzmiałaby „herma Azary”. I nie, nie wdam się teraz w refleksje na temat samego portretu.]

A mnie zastanawia, czy Appiani naprawdę zrobił to bezmyślnie, a jak nawet myślnie, to niezbyt udanie? Herma Azara była znana z rycin, mógł ją odmalować, jak odmalował Apollina Belwederskiego, nawet jeśli na oczy nie widział (usiłuję właśnie ustalić, czy i jeśli tak, to kiedy, był w ogóle w Paryżu). A może przemalował? Dół hermy jest zupełnie jak Azara, a błędy w grece – cóż, pewnie jej nie znał, a na rycinie też mógł być błąd (zakładając, że z ryciny korzystał) – to akurat może być do sprawdzenia, choć wymaga pogrzebania po albumach z epoki.

Bo że rzeźba Aleksandra nie przedstawia, jest pewne. Tyle, że nie jestem całkiem przekonana, czy jednakowoż w czasie, kiedy Appiani malował ten obraz, kilka takich Minerw (również tych ze zbiorów francuskich, jak Minerwa Mazarin chociażby) nie było wciąż branych za Aleksandra… Bo jako że ze źródeł wiemy, że król ten miał mieć rysy delikatne, brak zarostu, a ikonografia (starożytna i nowożytna, z pominięciem średniowiecznej, gdzie niczym się nie różni od Karola Wielkiego czy dowolnego innego króla) tylko nas w tym utwierdza.


d

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s