Wojny i pokoje

Czas wyedytować tę pierwszą stronę… Po czterech latach od powstania pierwszej koncepcji powieści i po długim tworzeniu rozrastającego się uniwersum wiele się pozmieniało. Po pierwsze wraz z oryginalną współautorką napisałyśmy zupełnie co innego: przygodowo-fantastyczną powieść młodzieżową pt. „Mysia Wieża” (wyd. Galeria Książki 2019).

Wspólne pisanie młodzieżówki było super, ale większe przedsięwzięcie kulało – dwuosobowe tworzenie wielowątkowej, wieloperspektywicznej powieści okazało się niewykonalne. Pozostając zatem współautorkami cyklu „Dzieci dwóch światów”, którego „Mysia Wieża” jest pierwszym tomem, poszłyśmy w swoje strony w twórczości dla starszych czytelników.

Cykl pod roboczym (a może nie?) tytułem „Wojny i pokoje” został ze mną, nie zamierzam jednak zapominać o wkładzie Aleksandry w ogólny pomysł i część postaci. Odpowiednie podziękowania znajdą się w książce – bo potencjalny (poważny) wydawca już jest i wszystko zmierza ku pozytywnemu finałowi w postaci publikacji powieści.

„Wojny i pokoje” dzieją się w pierwszej połowie XIX w., ale z osiemnastowiecznymi prequelami oraz lekko steampunkowymi sequelami (niektóre można poczytać na moim profilu na portalu Nowej Fantastyki (drakaina). Jeden sequel zaistniał w tomie „Dragoneza” Fantazmatów, a lekko spinoffowy prequel w antologii „Ja, legenda”, takoż wydanej przez Fantazmaty – obie antologie do darmowego pobrania chwilowo tutaj. Inne opowiadania z uniwersum już niedługo: w Fantazmatowych antologiach „Umieranie to parszywa robota” (wrzesień 2019) i „Jeszcze raz w wyłom” (koniec roku?), a także w „Creatio Fantastica” (2019) i „Snach umarłych” (2019). Linki pojawią się, gdy tylko opowiadania się ukażą.

Pierwszy tom będzie w zasadzie realistyczny, choć… nie całkiem. Fantastyczność była przecież wszechobecna w literaturze, sztuce, wyobraźni epoki, czemu więc nie miałaby wkraść się również w życie naszych bohaterów i zamieszać troszeczkę w historii?

Agnieszka Fulińska

Reklamy